Nowości
| CMAX.gg bez Kuppi'ego? | #Counter strike 1.6 napisany: 09.11.07 |  Jeden z bardziej rozpoznawalnych zespołów w Finlandii - CMAX.gg - żegna się ze swoim piątym graczem. Owym zawodnikiem opuszczającym szeregi formacji z kraju nad Bałtykiem jest Janne "Kuppi" Kuparinen. Dołączył on do drużyny razem z Samu "plastE" Aalto w sierpniu. Zawodnik podczas swojego pobytu w CMAX.gg wywalczył razem z drużyną drugie miejsce w turnieju ClanBase EuroCup XV oraz pierwsze na KODE5 w Holandii. Kuparinen w swoim oświadczeniu powiedział, że musi zrezygnować na jakiś czas z profesjonalnego grania, jednak za kilka tygodni powróci do aktywnej gry w Counter-Strike 1.6, i dodał, że podczas gry w zespole CMAX.gg dostawał oferty od różnych drużyn, co zaowocuje w przyszłości. Zespół, ze względu uczestnictwa w lidze NGL One musiał zwerbować stand-in'a, mianowicie jest nim gracz Konsta "kookas" Kaisla. W dniu dzisiejszym pierwszy mecz grupy z nowym graczem mogliśmy oglądać przeciwko niemieckiej drużynie ALTERNATE aTTaX. Niestety spotkanie to zakończyło się porażką Finów 16:06. Poniżej jeszcze skład zespołu.
- Konsta "kookas" Kaisla - Antti "Shiri" Makinen - Matti "SpikeOne" Jarvinen - Tino "tihOp" Puumala - Slaava "Twista" Rasanen [ więcej ] | | Rekrutacja. | #Counter strike 1.6 napisany: 09.11.07 | Witam.
Piszę tego niusa w związku z coraz bardziej liczniejszą liczbą wysłanych przez Was formularzy rekrutacyjnych. Podstawą w pozytywnym rozpatrzeniu ich są warunki, jeśli ich nie spełniasz to napisz co możesz Nam zaoferować w uwagach. Spełnienie warunków a także napisanie paru zdań w uwagach jest podstawowym kryterium, które jest brane pod uwage przez osoby zajmujące się rekrutacją. Przypominam także, że nie poszukujemy tylko graczy, ale także osób, które chcą wnieść swój wkład w rozwój serwisu w postaci niusów, artów czy też reklamy.
pozdrawiam xuL [ więcej ] | | Zakładam Klan Bo Chcę Być Znanym ...... | #Counter strike 1.6 napisany: 08.11.07 | "Postanowiłem założyć swój klan, żeby być znanym i poznać czołówkę naszej sceny. Myślę, że wciągu kilku tygodni znajdę odpowiednich ludzi i przy okazji jakiegoś sponsora, przecież są klany amatorskie, które posiadają wystarczające zaplecze. To nie powinno być takie trudne." – Przeczytałem te słowa, podczas rozmowy z pewnym nowym znajomym, który odezwał się do mnie na wszystkim znanym komunikatorze z prośbą o pomoc w nagłośnieniu jego inicjatywy. Chwilę później postanowiłem wejść na kanał, na którym zwykle, spamują osoby o podobnych pomysłach. Nic mnie nie zdziwiło, moim oczom ukazywały się raz po razie kolejne ogłoszenia o poszukiwaniu partnerów i sponsorów oraz rekrutacji na redaktorów czy organizatorów. Muszę przyznać, że dało mi to do myślenia, a oto do czego doszedłem.
Pierwsze pytanie, na jakie postanowiłem sobie odpowiedzieć: "Jak widzą swoją przyszłość na scenie?" Postanowiłem podpytać ich o plany i aktualne poczynania, większość odpowiedzi brzmiała w następujący sposób: "Na tą chwilę zbieram odpowiednich ludzi, później poszukam dywizji, z osiągnięciami oczywiście". Po przeczytaniu takiej wypowiedzi nasuwa się jedno pytanie: "Co oferujecie przyszłym dywizjom?" Wybaczcie, że taki ze mnie materialista, ale naprawdę, nie ma możliwości, żeby zapytać o co innego. Z resztą po przeczytaniu kilku kolejnych linijek, zobaczycie sami, że odpowiedź, jaką otrzymałem mnie usprawiedliwia. "Wiesz, przecież, że na początku nie jest łatwo zapewnić dobre warunki dla graczy. Obecnie mogę zaoferować skrzynkę pocztową, BNC oraz miłą atmosferę". W tym momencie, znów budzi się we mnie wewnętrzne chamidło, naprawdę nie lubię tego momentu, gdy prowadzę jakąkolwiek konwersację. Niestety, często zdarza mi się użyć mojego wewnętrznego fuj. Nie to, żebym próbował Was odstraszyć od pisania do mnie prywatnie, ale gdy się na to decydujecie, miejcie powód, nie piszcie, często nie mam czasu na prowadzenie takich rozmów. Odbiegłem troszeczkę od tematu, ale już wracam na ziemię. "Chcesz przyjąć pod swoje skrzydła drużyny z osiągnięciami, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale zawodnicy reprezentujący takie teamy, mają wymagania. Jestem pewien, że nie będą grać na słowo i składać się na serwer, gdyby chcieli działać w ten sposób, nie szukaliby multigamingu, prawda?” Słowa, które przytoczę poniżej wprawiły mnie w osłupienie, nie spodziewałem się, że można być aż tak zamkniętym na warunki, jakie panują wśród zawodników. Nie trzeba mówić przecież, że nikt nie będzie chciał reprezentować drużyny, która praktycznie nic nie oferuje. Niestety, są jeszcze ludzie którzy o tym nie wiedzą. "Jak nie wierzysz, to jeszcze zobaczysz. Chyba nie znasz się na Counter-Strike’u skoro twierdzisz, że nie ma dobrych dywizji, które nie chciałyby stworzyć czegoś nowego." W tym momencie rozmowa się urywała i zostawałem sam ze swoim materiałem, który (mam nadzieję) jeszcze czytacie. Minęło kilka minut, a na kanale pojawia się kolejne ogłoszenie. Gdy tylko wpadło mi w oko, odezwałem się do autora. Tym razem, chciałem wyciągnąć z niego coś innego, co być może zmieni moje zdanie na temat nowych klanów. Przyznaję, jednego z "twórców" musiałem wziąć podstępem, aby dowiedzieć się jak on to wszystko widzi. Po zaciekłej wymianie zdań wyszło coś takiego: "Tworzę to, bo chcę być znany. Uważam, że umiem grać i jednocześnie zajmować się organizacją drużyny, która będzie mogła stawić czoła PGS’owi czy UNITED. Oni są mocni pojedynczo, gdy uda mi się zebrać dobrych graczy i zrobić dobre taktyki, na pewno ich pokonamy." Oczywiście nie wątpię w to, są przecież uzdolnieni zawodnicy, jednak nie mogę się zgodzić z tym co jest wyżej napisane. Jeżeli nawet uda się zebrać piątkę dobrych graczy, to nie będą oni mieli takiego doświadczenia, a zgrania nie da się nadgonić. Podejście tego organizatora, jest jak najbardziej prawidłowe, trzeba mieć wyznaczony cel, ale może nie od razu z grubej rury? Dopiero, co zdążyłem napisać kilka linijek tekstu, a już zobaczyłem bardzo ciekawe stwierdzenie w okienku rozmowy z tym panem. Nie będę przytaczał jego słów, powiem tylko, że mojemu rozmówcy chodziło o pomoc w uzyskaniu sponsora. Stwierdził on, że zaciągnie do drużyny kilka rozpoznawalnych osób i sponsor od razu się znajdzie. Nie tędy droga, może powinien on zastanowić się i zacząć od zebrania osób dobrze rokujących na przyszłość, niż rzucać się od razu na głęboką wodę, gdzie pływa pełno rekinów (:P).
Pisząc ten artykuł/blog chciałem nie tyle ośmieszyć "napaleńców", co pokazać im jak to wygląda z drugiej strony. Najwyraźniej, nie widzą oni, jeszcze wielu rzeczy, jednak wszystko przyjdzie z czasem. Potrzeba cierpliwości i rozwagi, aby stworzyć coś poważnego. Nikt nie będzie dobrym organizatorem, bez oszlifowania swojego surowego materiału, sztuką jest stworzenie czegoś od zera, od samych podstaw. Łatwo jest zostać rozpoznawalnym, gdy posiadając różnego rodzaju znajomości, ale co to za zabawa? Niektórym może to odpowiada, przykładów mógłbym podać kilka, jednak to nie ma sensu. Chcę tylko dodać, że wszystko wyjdzie na jaw prędzej czy później. Wspinanie się po szczeblach o własnych siłach, jest znacznie przyjemniejsze. Oczywiście są ludzie, którzy w ten sposób się dostali na tak zwane salony, niektórym uderzyła "sodóweczka", inni pozostali tacy sami, jeszcze inni są już długo na "szczycie" i czasem brak im nowych pomysłów, więc próbują korzystać z inicjatyw nowych osób, tłumacząc to później tym, że nikogo nie interesuje zdanie świeżej krwi na scenie, jednak to już temat na inny artykuł. [ więcej ] |
stron: 57, strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57
Ogloszenia
stron: 1, strony: 1
|